3 sierpnia 2010

Z cyklu Covers

W związku z tym, że w jednym momencie nie dzieje się nic, ale dzieję się też najwięcej, bo Coldplay są zamknięciu w studio celem nagrania piątego krążka, wpadłem na pewien pomysł.

Otóż chciałbym zainicjować cykl pt. Covers, za sprawą którego co jakiś czas będę podrzucał numery Coldplay w aranżacjach innych artystów. Tak, aby czas do premiery nowej płyty jakoś minął. Jeżeli macie w tym zakresie jakieś pomysły, to zapraszam. W międzyczasie, ja zacznę.

Otóż chyba najważniejszym utworem Coldplay jest dla mnie Clocks. Towarzyszy mi od zawsze, wszędzie. To jeden z tych cudów, które po miliardowym przesłuchaniu nigdy się nie nudzą. Poniżej, Zegary w lajtowej aranżacji świeżo upieczonej mężatki Alicii Keys. Enjoy.

3 komentarze:

kszymon pisze...

Fajny pomysł na Blog.

Nie lubie coverów w przypadku tak znakomitego zespołu jakim jest Coldplay, dlatego że nigdy nikt im nie dorówna.
Cover po za tym że będzie inny, i będzie odmienną interpretacją lub też tylko podróbą, będzie przede wszystkim ZAWSZE dużo gorszy od oryginału :)
Po za tym nie chce oglądać kogoś kto wykonuje muzyke Coldplay'a bo czuje się jakby mi ktoś coś ukradł.
To jest efekt mojej ogromnej miłości do ich twórczości/muzyki :)

kszymon pisze...

...I miałem jeszcze napisać że należy coś zrobić żeby ta strona była widoczna w googlach bo nie da sie jej znaleźć....

ColdOne pisze...

Spokojnie. Ciągle pracuję nad dopracowaniem bloga. Jeszcze nie wszystko dopięte jest na ostatni guzik.

Prześlij komentarz

 
 
Copyright © COLDSTAGE